To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Witaj na stronach niepije.com.pl
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzależnionych od alkoholu.
Dawniej niepije.net

Opowiedz nam swoją historie - Moja historia

Halinka - Wto Kwi 01, 2014 14:06

bacha napisał/a:
Jest mi dobrze,jestem szczesliwa, to bardzo wiele.


Cieszę się razem z Tobą <mp3>

dora - Śro Kwi 02, 2014 21:04

Baska duza bużka <cmok>
bacha - Nie Kwi 13, 2014 10:45

Witajcie.:)
U mnie jest w porzadeczku.Powoli zaczynam regulowac swoje sprawy na obczyznie.We wtorek zjezdza syn z dziewczyna,tak ze ostatnie ogniwo rodzinne laczace mnie z miejscem mojego dotychczasowego pobytu tez bedzie na obczyznie.Zamieszka w innej miejscowosci (i dobrze),ale mam nadzieje ze dojscie do siebie znajdziemy.Tak wiec wszystko ulozylo sie dobrze.(albo i nie haha czas pokaze )Staram sie zyc dniem dzisiejszym z lekkim wgladem na jutro.Jest jedno co mnie z lekka wprowadza w malenki smutek.Czuje braki w kontaktach z ludzmi.Kontaktach do jakich przywyklam w Polsce.AL-Anon,AA ,mityngi i ogolnie wszelkie spotkania.Tu na dzien dzisiejszy moge bywac raz w miesiacu na mityngu otwartym.Troche mi malo,lecz coz.Cieszyc sie tym co mam nalezy i tego sie trzymam,lecz ow brak daje mi o sobie znac..Wiem ze jest to okres przejsciowy,ze potrzebuje czasu aby nawiazac kontakty.Pozdrawiam Was cieplutko i zycze Pogody Ducha :) <cmok>

Halinka - Nie Kwi 13, 2014 11:13

bacha napisał/a:
Tu na dzien dzisiejszy moge bywac raz w miesiacu na mityngu otwartym


Z tego rozumiem, że chodzisz na spotkania aa, czyli al-alonu nie ma ?
To może zorganizujesz, przecież masz już praktykę, głowę dam, że dasz radę .

bacha - Nie Kwi 13, 2014 13:50

Halinka napisał/a:
Z tego rozumiem, że chodzisz na spotkania aa, czyli al-alonu nie ma ?
Tak Halinko,chodze na otwarte mityngi AA,AL-Anon tez jest w tym miescie,tyle ze nie mam mozliwosci w te dni dojechac.Sama jeszcze nie daje rady z dojazdami,poniewaz moj angielski jest,jaki jest :-P tzn.wcale go nie ma :( Natomiast na zalozenie wlasnej grupy jest zbyt wczesnie,to rowniez przez brak znajomosci jezyka.Krotko tu jestem,zbyt krotko aby miec jakiekolwiek rozeznanie,zwlaszcza jesli chodzi o lokal.W kazdym razie jestem pelna optymizmu.Zdaje sobie doskonale sprawe z tego ze poczatki sa trudne.Bedzie dobrze :) ja to wiem ;-)
jacek78 - Nie Kwi 13, 2014 20:31

bacha napisał/a:
u na dzien dzisiejszy moge bywac raz w miesiacu na mityngu otwartym

Dobre i to.Ważne że nie zapomnisz ;-)
bacha napisał/a:
chodze na otwarte mityngi AA,AL-Anon tez jest w tym miescie,tyle ze nie mam mozliwosci w te dni dojechac.

Ja dostrzegam, że Basiulce mitingi AA wpadły w gust.Widać dobrze się tam czuje.Ważne że nie zapomnisz >cmok2>

Mietek - Pon Kwi 14, 2014 13:21

bacha napisał/a:
Jest jedno co mnie z lekka wprowadza w malenki smutek.Czuje braki w kontaktach z ludzmi.Kontaktach do jakich przywyklam w Polsce.AL-Anon,AA ,mityngi i ogolnie wszelkie spotkania.

I to jest to, co z kolei mnie wprowadza w bardzo duży smutek, niejednokrotnie złość nawet.
Żyję w tym kraju już ponad kopę lat, co nie bądź przyczyniłem się do jego rozwoju po to, żeby dziś, min. mój dorobek został zaprzepaszczony, żeby ludzie musieli emigrować, żeby ..., echh tych żeby mógłbym jeszcze multum wymienić.
bacha napisał/a:
AL-Anon tez jest w tym miescie,tyle ze nie mam mozliwosci w te dni dojechac.Sama jeszcze nie daje rady z dojazdami

Spoko Basilku, trochę cierpliwości, trochę daj czas czasowi i wszystko się ułoży.

Pozdrawiam <cmok> <cmok>

bacha - Wto Kwi 15, 2014 15:18

Mietek napisał/a:
Spoko Basilku, trochę cierpliwości, trochę daj czas czasowi i wszystko się ułoży.
Tez z takiego zalozenia wychodze.Cierpliwosc albowiem cnota moja jest :-P
Cytat:
Ja dostrzegam, że Basiulce mitingi AA wpadły w gust.Widać dobrze się tam czuje.
Ja Jacus nigdy nie ukrywalam iz mityngi AA daly mi bardzo wiele,daja nadal.Do tej pory bralam udzial i w mityngach AA jak i AL-Anonu.Byla to mieszanka zarabista.Czerpac wiedze i sily z obydwu to to co akurat w moim przypadku bylo i jest potrzebne.Buziole wsiem <cmok>
jacek78 - Wto Kwi 15, 2014 20:26

bacha napisał/a:
Ja Jacus nigdy nie ukrywalam iz mityngi AA daly mi bardzo wiele

Tak jak mi kedyś Al-anon.No ale to bylo pare lat temu.Jak bylem sam i może to bylo powodem, że mialem wieczej czasu.Lubiałem chodzić na otwarte.Może szukałem drugiej połówki :-P Ale wiele się dowiedziałem i poznałem wspaniałych ludzi.Także nie żałuje.
Jak tylko kiedyś znajde czas, to będe chcial raz na jakiś czas zajrzeć do współuzależnionych
pozdrówka >cmok2> <czesc>

bacha - Wto Kwi 22, 2014 10:26

jacek78 napisał/a:
No ale to bylo pare lat temu.Jak bylem sam i może to bylo powodem, że mialem wieczej czasu.Lubiałem chodzić na otwarte.Może szukałem drugiej połówki
Ja dlugo myslalam o tym co jest powodem iz tak mnie ciagnie na mityngi otwarte,wokol AL-Anonki sie dziwily,lecz ja uparcie chodzilam (chodze) juz sobie odpowiedzialam na to pytanie.Nie jest to temat na dzisiaj,lecz na pewno jest to temat aby kiedys go na mityngu poruszyc.Wazne jest ze krok ten pomogl mi w ogromnej mierze. <cmok>
Witajcie po swietach.U mnie wszystko w porzadeczku.Od ilus tam latek,spedzilam te swieta razem ze wszystkimi moimi dziecmi.Dla mnie bylo super.Mam jak to u mnie zwykle bywa,malego stresa.W czwartek mam wyjazd do Londynu w sprawie ubezpieczenia,nie wiem jak sie dogadam,nie wiem jak tam dojade :-P
jedzie ze mna syn z dziewczyna,ale jakos mnie to nie uspokaja.Jestesmy umowieni na ta sama godzine wiec syn zapewne wejdzie z dziewczyna ,aby jej pomoc,a ja? a ja bede skazana na domysly i bede sie produkowac :-P No coz ,nikt nie obiecywal ze bedzie latwo.Czas sie ruszyc o kroczek do przodu.Kazde doswiadczenie czegos tam uczy wiec jestem nastawiona na nauke ;-) .Mam nadzieje ze wszystko skonczy sie dobrze,mam tu na mysli ow wyjazd.Skoro sie stresuje to znaczy ze wszystko u mnie w normie,nie tak dawno pisalam iz nie mam nad czym ubolewac,to sobie znalazlam :-P zeby zbyt nudno nie bylo haha.Pozdrawiam wsiech cieplusio i zycze milego dzionka oraz Pogody Ducha <czesc> <cmok>

Halinka - Wto Kwi 22, 2014 15:11

bacha napisał/a:
nie tak dawno pisalam iz nie mam nad czym ubolewac,to sobie znalazlam :-P zeby zbyt nudno nie bylo haha


My kobiety tak mamy, że zawsze znajdziemy powód do stresu :lol:

bacha - Wto Maj 06, 2014 22:44

Cytat:
My kobiety tak mamy, że zawsze znajdziemy powód do stresu :lol:
Zgadza sie Halinko :lol: ,ale jak juz wiem ze sama sobie go znalazlam to latwiej mi sobie z nim poradzic .
Tak na prawde to rzeczywiscie te stare nawyki wracaja,gdyby nie swiadomosc tego to by sie czlowiek sam zadreczyl.
U mnie wszystko bez znaczych zmian,znaczy jest dobrze.Choc tesknota mnie chwyta czesciej niz to wskazane chyba.Daje rade bo wiem iz chyba kazdy to przechodzi i szukam wszelkich sposobow,aby ja jakos rozladowac.Niby wszystko spoko,a jednak nie do konca ;-) Coraz bardziej jestem samodzielna,bo to tez zaczelo mi juz przeszkadzac.
Ostatnio doszlam do takiego odkrycia......lapie sie na tym iz wykonuje te same nawykowe czynnosci co w Polsce,rano..........kawa,komp i gleboki oddech do wejscia w rytm zycia,sama siebie sie pytam, po kiego Ci Baska ten gleboki oddech? po co robisz to samo co tam? skoro sie tyle mowi zeby stare nawyki odrzucac? No i tym sposobem wstawiam sobie samodyscypline.Kawa owszem,ale jak przystoi normalnemu czlowiekowi.....czyli mnie :-D w kuchni,lub salonie,jak wolisz.Ja to robilam zamknieta w swoim pokoju,na gorze,odcieta od reszty,przeciez to jakas paranoja,ze ja tego wczesniej nie dostrzeglam.Tak to czasami nie swiadomnie zyje sie starym schematem..To tyle na dzisiaj chyba.Dobrze ze mam gdzie wylac to wszystko.Buziole wsiem <cmok>

Halinka - Śro Maj 07, 2014 19:09

bacha napisał/a:
to jakas paranoja,ze ja tego wczesniej nie dostrzeglam.

Sama wiesz, że najtrudniej zauważyć własne zachowanie .
Przyzwyczajenie to druga natura człowieka, ale na nią mamy wpływ.
Ciągle się zmieniasz i to jest wspaniałe.

jacek78 - Śro Maj 07, 2014 21:53

bacha napisał/a:
U mnie wszystko bez znaczych zmian,znaczy jest dobrze

U ciebie to tak przeważnie zawsze było ;-) Fajnie że jest dobrze >cmok2>

bacha - Sob Maj 10, 2014 11:33

Halinka napisał/a:

Sama wiesz, że najtrudniej zauważyć własne zachowanie .
tak to prawda .
Cytat:
U ciebie to tak przeważnie zawsze było
Jackuuuuu czy mam skopiowac swoje posty i wstawic raz jeszcze? toz tam samo olekanie bylo haha.Te dobrze to tez dla kazdego ma inny wymiar,ja mowiac dobrze mam na uwadze to: ze dane mi bylo sie przebudzic,ze jestem zdrowa,ze nie jestem glodna,nic nie zakloca mojej Pogody Ducha,czegoz wiecej chciec,zrozumialam ze zycie to nie jest koncert zyczen,grzeszyc wiec mi sie nie godzi.Czasami bierze mnie na stekanie o czym doskonale mozna wyczytac w moich postach,ale jak juz mowilam...........stwarzanie ,wymyslanie sobie problemow to moje drugie imie :P :-P .Tyle ze bez przesadyzmu juz teraz.Jest dobrze Jacus,a wiesz co? moze byc nawet jeszcze lepiej.Buziaki wsiem <cmok>


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group